Hamilton kończy współpracę ze swoim ojcem
Kierowca McLarena - Lewis Hamilton oświadczył, że jego ojciec Anthony nie będzie już dłużej zarządzał jego karierą w Formule 1. Decyzja ta została podjęta wspólnie przez ojca i syna. - Ma on bardzo dużo rzeczy na głowie, a dla mnie wykonał on już swoją pracę - powiedział brytyjski kierowca.
Anthony Hamilton był menedżerem syna w Formule 1 od 2007 roku, gdy ten zadebiutował w najszybszej klasie wyścigowej. Zdaniem "Times'a" było to "najbardziej efektywne partnerstwo 'rodzic-potomek' w profesjonalnym sporcie".
Kierowca McLarena powiedział, że po długotrwałej dyskusji z ojcem postanowili, że będzie to pozytywny krok dla obu. - Znów będzie po prostu moim tatą - powiedział Hamilton jr. Anthony'ego nie zastąpi żadna konkretna osoba. Sprawami jego syna zajmie się teraz zespół profesjonalistów od marketingu sportowego.
- Naszym celem zawsze było dostać się do Formuły 1 i zdobyć mistrzostwo świata - powiedział Hamilton jr. - Nie osiągnąłbym tego wszystkiego bez niego - dodał. Anthony Hamilton był obecny na każdym wyścigu syna, od kiedy ten skończył osiem lat, gdy startował w gokartach.
- On naprawdę był najbardziej niesamowitym ojcem i kibicem przez całe moje życie. Był ze mną w najcięższych okresach, był tam jako mój ojciec. Dbał o moją karierę oraz finanse - powiedział Hamilton.
Anthony, który w przeszłości pracował dla Kolei Brytyjskich, łapał dodatkowe etaty, by móc opłacić początki kariery swojego syna. Wraz z całą rodziną przejechał Wielką Brytanię wzdłuż i wszerz, wożąc Lewisa na wyścigi.
Według nieoficjalnych informacji, Anthony Hamilton miał w ciągu ostatnich pięciu lat startów syna w Formule 1, zarabiać 15 milionów funtów rocznie.



